Co się dzieje z nadpłatą
Nadpłata to wpłata ponad zwykłą ratę i — w odróżnieniu od raty — trafia w całości w kapitał. Nie ma w niej części odsetkowej, bo odsetki nalicza się dopiero za czas korzystania z pieniędzy. Skoro saldo spada od razu, to od następnego miesiąca bank nalicza odsetki od mniejszej kwoty. Ten efekt utrzymuje się do końca kredytu i właśnie w nim tkwi cała oszczędność.
Dlatego kluczowe jest kiedy, a nie ile. Ta sama złotówka nadpłacona w trzecim roku kredytu pracuje przez 22 lata, a nadpłacona w dwudziestym — przez pięć.
Dwie drogi: krótszy okres albo niższa rata
Po zaksięgowaniu nadpłaty zostaje mniejsze saldo, które trzeba rozłożyć na nowo. Bank może to zrobić na dwa sposoby:
- Skrócenie okresu — rata zostaje taka, jak była, a kredyt po prostu kończy się wcześniej.
- Obniżenie raty — liczba rat zostaje bez zmian, ale każda z nich jest niższa.
Oba warianty zmniejszają dług o tę samą kwotę. Różnią się tym, jak długo od reszty naliczane są odsetki — i ta różnica jest zaskakująco duża.
Przykład liczbowy
Kredyt 300 000 zł na 25 lat przy 7,5%, rata równa 2 216,97 zł. Po trzech latach spłacania saldo wynosi około 286 242 zł, do końca zostają 264 raty. Wpłacamy 30 000 zł nadpłaty — saldo spada do 256 242 zł.
| Bez nadpłaty | Krótszy okres | Niższa rata | |
|---|---|---|---|
| Rata | 2 216,97 zł | 2 216,97 zł | 1 984,62 zł |
| Pozostało rat | 264 | 206 | 264 |
| Odsetki do końca | 299 038 zł | 199 756 zł | 267 698 zł |
| Oszczędność | — | 99 282 zł | 31 340 zł |
Trzydzieści tysięcy złotych przynosi więc albo 99,3 tys. zł oszczędności, albo 31,3 tys. zł — w zależności od jednego pola na formularzu dyspozycji. Wariant ze skróceniem okresu zamyka kredyt 58 rat wcześniej, czyli o cztery lata i dziesięć miesięcy.
Kiedy nadpłata się nie opłaca
Nadpłata to w praktyce inwestycja o gwarantowanej stopie zwrotu równej oprocentowaniu kredytu. Jeśli kredyt kosztuje 7,5%, każda nadpłacona złotówka „zarabia” 7,5% rocznie, i to bez ryzyka oraz bez podatku. Przebić to niełatwo — ale w kilku sytuacjach nadpłata nie jest najlepszym ruchem:
- Nie masz poduszki finansowej. Pieniędzy wpłaconych w kapitał nie da się wyjąć z powrotem. Przed nadpłatą warto mieć odłożone trzy do sześciu miesięcznych wydatków.
- Masz droższy dług. Karta kredytowa, chwilówka czy kredyt gotówkowy kosztują znacznie więcej niż hipoteka — te spłaca się w pierwszej kolejności.
- Bezpieczna lokata daje więcej netto. Przy oprocentowaniu lokaty 10% i podatku Belki zostaje 8,1% netto, czyli więcej niż 7,5% kosztu kredytu. Wtedy matematyka przemawia za odkładaniem.
- Umowa przewiduje rekompensatę za wcześniejszą spłatę, a jej koszt zjada zysk z nadpłaty. To kwestia kilku lat na początku kredytu — potem ograniczenie zwykle znika.
O co zapytać bank przed nadpłatą
- Czy w tym momencie umowy obowiązuje jeszcze rekompensata za wcześniejszą spłatę i ile wynosi.
- Jak złożyć dyspozycję skrócenia okresu — czy wystarczy tytuł przelewu, czy potrzebny jest wniosek albo aneks, i czy jest za niego opłata.
- Kiedy nadpłata zostanie zaksięgowana: od razu czy dopiero w dniu najbliższej raty (to potrafi kosztować miesiąc odsetek).
- Czy po nadpłacie dostaniesz nowy harmonogram — i sprawdź w nim, czy bank wykonał dyspozycję zgodnie z Twoim wyborem.
Ostatni punkt jest najważniejszy. Domyślnym ustawieniem w wielu bankach jest obniżenie raty i to ono zadziała, jeśli nie wskażesz inaczej.
Najczęstsze pytania
Sam sposób rozliczenia nadpłaty wynika z umowy. W wielu bankach domyślnym wariantem jest obniżenie raty, a skrócenie okresu trzeba wskazać osobno — czasem w formie dyspozycji, czasem aneksu. Dlatego dyspozycję warto złożyć na piśmie i sprawdzić harmonogram po zaksięgowaniu.
Bywa, że tak — umowy kredytów hipotecznych o zmiennym oprocentowaniu dopuszczają rekompensatę w pierwszych latach spłaty, a kredyty o stałej stopie mają własne zasady. Kwota i okres, przez jaki obowiązuje, są zapisane w umowie i w tabeli opłat. Sprawdź je przed przelewem.
Liczy się przede wszystkim to, jak wcześnie pieniądz trafi w kapitał — im szybciej, tym dłużej pracuje na obniżenie odsetek. Regularne małe nadpłaty od pierwszego roku zwykle biją jedną dużą wpłatę po dekadzie, nawet jeśli w sumie są tej samej wielkości.
Pośrednio tak — obniża saldo zadłużenia, a przy wariancie z obniżoną ratą także miesięczne obciążenie budżetu, które bank bierze pod uwagę przy kolejnym wniosku. Przy skróceniu okresu rata zostaje bez zmian, więc efekt jest mniejszy.